5 stycznia 2013

Ja. Ja i mój kalendarz.

Kalendarz zrobiłam nie dziś ani nie wczoraj, ale właśnie niedawno Asia ogłosiła bardzo fajne wyzwanie. Idealnie pasujące mi do tej pracy, ponieważ kalendarz powstał jako antidotum na te minimalistyczne kartki świąteczne, których w tym sezonie zrobiłam sporo, a które były właśnie odpowiedzią na potrzeby zamawiających osób. Po skończeniu pracy nad czyściutkimi karteczkami usiadłam i napaćkałam ile wlazło. Na fioletowo, czyli w moim ulubionym kolorze. Na bogato, z czubkiem. Aż jest grubo :D  

A ot o i ON. Mój fioletowy kalendarz :D


Kalendarza używam już miesiąc i do tej pory NIC nie odpadło, tylko trochę brokatu się osypało. Wszystko jest mocno zatopione w gel medium i gesso :) 


Tekturowe elementy pochodzą w zdecydowanej większości pochodzą ze sklepu Stempell&Kartoon. Poza tym - kawałek starej bawełnianej (bardzo szerokiej) koronki, papierowe kwiatki, mgiełki, perełki, brokaty, UTEE i te pe :)

Pozdrawiam i zachęcam do wzięcia udziału w tym wyzwaniu :D




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...